Z ogromnym żalem i bólem przyjąłem informację o odejściu od nas Pana Krzysztofa Pawłowskiego, Założyciela WSB-NLU.
Pana Krzysztofa znałem przede wszystkim jako wspaniałego rozmówcę, którego ośmielam się nazwać również swoim Przyjacielem.
Nasze wspólne doświadczenia były tak różnorodne.
Podczas naszego badania Duma Marki™ WSB-NLU poznałem Pana Krzysztofa i Jego unikalne przeżycia: sukcesy i niepowodzenia podczas budowania i rozwoju tego innowacyjnego, edukacyjnego przedsięwzięcia, które promieniowało na całą Polskę.
Krzysztof Pawłowski umiał przy tym uważnie i mądrze słuchać, co obecnie zdarza się chyba zbyt rzadko. A jest przecież tak potrzebne dla sukcesu Liderów naszych polskich biznesów.
Olbrzymim zaskoczeniem i zaszczytem dla mnie i dla naszej firmy było to, że zaakceptował i otwarcie opisał wyniki naszego badania w swojej wspaniałej „Biografii”.
Będąc sam w trudnym momencie poświęcił nam też uwagę i swój cenny czas pomagając w zbudowaniu relacji z Właścicielami/ Zarządzającymi wiodących polskich biznesów z Nowego Sącza – swojego rodzinnego miasta. Dzięki Niemu mieliśmy okazję poznać Ich unikalne doświadczenia i włączyć je do raportu nt. Sfer Przewagi polskich Przedsiębiorców.
Dlatego zawsze podziwiałem Jego miękką siłę i upór, które pozwalały Mu podnosić się i pracować dalej po wszelkich ciosach, które przynosiło Mu życie i choroby.
W swojej, wspomnianej wcześniej „Biografii”, Krzysztof Pawłowski wspominał m.in. naszą „długą rozmowę na temat czynników, które stały za oszałamiającym sukcesem WSB-NLU na przełomie stuleci.”
Ta i wszystkie inne nasze rozmowy, Panie Krzysztofie, zostaną ze mną na zawsze…






